Mama Bloguje

Walka ze suchymi i zniszczonymi włosami

Dodano przez dnia lis 22, 2013 w Kosmetyki |

Walka ze suchymi i zniszczonymi włosami

     Ach te moje włosy! Zawsze marzyłam, żeby mieć chociaż na tydzień takie ładne proste i gładkie włosy, jakimi mogą poszczycić się mieszkanki Azji. Niestety natura obdarzyła mnie jasnobrązowymi lokami, które na dodatek sprawiają wrażenie przesuszonych. Nigdy bowiem nie miałam problemów z przetłuszczaniem się włosów – zwykle towarzyszył mi problem odwrotny, czyli dość sucha czupryna.

    Tak więc po kilku wizytach u fryzjera, którzy jednocześnie stwierdzili, że kręcony włos tak już ma – jest podatny na przesuszenie, bo z natury są to włosy bardziej suche, bez tendencji do przetłuszczania się, które trzeba dodatkowo nawilżać, a chcąc trwale je wyprostować, mogę skorzystać z zabiegów trwale prostujących włosy dostępnych w salonach. Między innymi mogę poddać się keratynowemu prostowaniu włosów albo prostowaniu chemicznemu.

     Mając świadomość, że oba zabiegi nadwyrężą i tak już suche włosy, wiążą się z ogromnymi kosztami, nie zdecydowałam się na żaden.

     Postanowiłam zatem działać i zawalczyć o piękne lśniące włosy na własną rękę.

    Szperając w Internecie i czytając na temat nawilżania włosów, znalazłam informację, że bardzo skuteczny w nawilżaniu włosów jest olej arganowy. Dzięki jego właściwościom włosy zyskają nie tylko zdrowy wygląd, ale są też lśniące, a ich końcówki nie rozdwajają się.

    Odnalazłam na aukcji olej arganowy i zamówiłam butelkę o pojemności 100 ml. Fakt, cena produktu troszkę zniechęcała do jego zakupu, ale próbowałam już wszelkich szamponów z odżywkami, które po zsumowaniu miały praktycznie ten sam koszt. Dla spokojnego sumienia po prostu kliknęłam w kup teraz, a później przelałam pieniądze.

    Obietnice producenta okazały się słuszne i sprawdzone. Praktycznie po pierwszej aplikacji oleju na włosy, stały się one gładsze, bardziej miękkie i zyskały połysk.

   Teraz nakładam olejek średnio 2 razy w tygodniu przed umyciem włosów. Mimo, że pojemność butelki jest niska, muszę przyznać, że olej jest bardzo wydajny – mam włosy prawie do pasa, a po miesięcznym stosowaniu nie zużyłam jeszcze połowy, co mnie bardzo cieszy.